top of page

Znasz to?

Wszystko zepsułam!

  • 7 wrz 2016
  • 1 minut(y) czytania

Nie wiem, jak to się mogło stać. Jak mogłam tak zawalić. Przecież świetnie mi szło. Ani razu nie przekroczyłam limitu 1200 kalorii. Nauczyłam się ignorować głód. Stosowałam się do wszystkich wskazówek - ba - jadłam nawet mniej niż przewidywała dieta.


Po co ja w ogóle szłam na te urodziny? Czy myślałam, że uda mi się odmówić cioci Basi zjedzenia jej najlepszego na świecie tortu czekoladowego? W dodatku z okazji 50 tych urodzin... A potem ta szarlotka, sernik, lody i cała reszta... No ale i tak się złamałam tortem, reszta nie nie miała już żadnego znaczenia.


Że też dałam się skusić. Jestem beznadziejna! Mam tak słabą silną wolę. Zawsze wszystko muszę zepsuć. Ale przecież MUSZĘ schudnąć! Od jutra zaczynam walkę od nowa.

 
 
 

Komentarze


Lubisz to?
  • Grey Facebook Icon
bottom of page